Co tu się dzieje? Tarryn Fisher – „Bad mommy”

Są książki, o których po przeczytaniu właściwie nie wiadomo, co powiedzieć. Są książki, które wywołują mętlik w głowie, po lekturze zaczynasz zastanawiać się, co jest prawdą, a co kłamstwem. I wreszcie są książki, po których masz solidnego kaca i żadna inna historia cię nie zadowala, bo nie jest tak dobra. Te trzy książki to właściwie jedna: „Bad mommy”.

Całą historia zaczyna się w momencie, gdy poznajemy główną bohaterkę, a właściwie jedną z głównych postaci tej książki – Fig. Kobiecie nie układa się w życiu, straciła dziecko i marzy po cichu o szczęśliwej rodzinie i mężu, który ją doceni. W pewnym momencie Fig spotyka na swojej drodze rodzinę Averych, Jolene i Dariusa oraz ich dwuletnią córkę Mercy. Zaczyna obserwować ich życie, co przeradza się w fascynację. Fig wprowadza się do domu obok rodziny i szybko zyskuje ich sympatię, stając się przyjaciółką obojga oraz opiekunką dla Mercy. Zaczyna przy tym coraz bardziej upodabniać się do Jolene, co staje się dość niepokojące. Czy Fig chciałaby być, jak ona, czy… być nią? I kto tu właściwie jest szalony?

Bad mommy, Tarryn Fisher. Recenzja książki. iambiblioholic, Welkinson recenzuje

Czytaj dalej

Miłość czy marzenia? „Światło, które utraciliśmy” – Jill Santopolo

Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, jak skomplikowane potrafią być drogi ludzkich losów? Jak często mogą się przeplatać, by znów się rozejść? Dobitnie przekonali się o tym Lucy i Gabe, czyli główni bohaterowie „Światła, które utraciliśmy”. A czy czytelnik, podejmując się lektury tej książki, zwiąże z nią swoje losy czy raczej odłoży na półkę i szybko o niej zapomni?

Lucy i Gabe poznali się w momencie, gdy cały świat wstrzymywał oddech i przyglądał się katastrofie. 11 września 2001 roku rozpoczęła się ich historia, która ciągnie się przez wiele następnych lat. Mimo że oboje czują do siebie chemię i przeżywają swoją znajomość bardzo intensywnie, z czasem okazuje się, że chęć spełniania marzeń i zmieniania świata staje się silniejsza i ich drogi się rozchodzą. Czy jednak ostatecznie?

Jill Santopolo - "Światło, które utraciliśmy, recenzja. Iambiblioholic blog, Welkinson Recenzuje

Czytaj dalej

Mój początek wszystkiego + konkurs!

#mojpoczatekwszystkiego

Zapewne niektórzy z Was czytali już książkę „Początek wszystkiego”, która swoją premierę miała 14 czerwca. Jeśli chcecie dowiedzieć się na jej temat więcej, zapraszam do recenzji, którą niedawno opublikowałam.

A tymczasem zapraszam Was na tekst, w którym dzielę się z Wami moim początkiem wszystkiego.

Za taki przełomowy moment mogłabym uznać pójście na studia. Zawsze byłam mniej lub bardziej nieśmiała, a rozpoczęcie nauki w nowym miejscu, gdzie nikogo nie znałam, a gdzie codziennie mijałam wielu ludzi, było niejakim wyzwaniem. Ale mogę śmiało uznać, że to właśnie studia sprawiły, że przestałam tak bardzo zwracać uwagę na to, co inni o mnie powiedzą, a także znalazłam swoje hobby i zaczęłam być po prostu sobą.

Początek wszystkiego Robyn Schneider #mójpoczątekwszystkiego

Czytaj dalej

[PRZEDPREMIEROWO] Kiedy koniec jest początkiem… Robyn Schneider – „Początek wszystkiego”

„Początek wszystkiego” zachwyca okładką, która od razu przykuwa uwagę. Jednak książek nie powinno się oceniać po okładce, zajmijmy się więc treścią. Czy jest równie interesująca, co jej oprawa, czy może mamy do czynienia z koleją schematyczną książką dla młodzieży? Otóż… I tak, i nie. A poniżej nieco o tym, dlaczego to taka skomplikowana sprawa.

Ezra jest złotym chłopcem – odnosi sukcesy w sporcie, obraca się wśród najpopularniejszych osób w szkole i ma piękną dziewczynę. Wszystko zmienia się jednak w chwili, gdy nakrywa swoją partnerkę na zdradzie, a chwilę później bierze udział w wypadku samochodowym, który na zawsze przekreśli jego sportową karierę…

Początek wszystkiego - robyn schneider, recenzja. iambiblioholic, welkinson, blog o książkach Czytaj dalej

Stwórz legendę! Kim Holden – „Promyczek”

Hej, Młody – zapraszam Cię do świata, w którym pozytywne myślenie i uśmiech na twarzy to podstawa. Nie miej takiej kwaśnej miny, na pewno pokochasz Kate, w końcu wszyscy ją kochają. A potem poznasz jej sekret… I on może złamać Ci serce. Ale czy historia ta rzeczywiście jest warta poznania?

Kate to prawdziwa optymistka. Wiecznie z uśmiechem na twarzy, miła dla każdego, ceni sobie przyjaźń i nigdy się nie poddaje. A dodatkowo jest utalentowana muzycznie. Mimo trudów życia, które jej nie szczędziło, zachowała pogodę ducha, dlatego właśnie jej przyjaciel, Gus, nazywa ją Promyczkiem. Jednak wśród doświadczeń, których chciałaby spróbować Kate, nie ma miejsca dla miłości, dlatego podczas nowo podjętych studiów w Minnesocie przyjdzie jej się zmierzyć z nieoczekiwaną sympatią do pewnego miłego chłopaka… Nie będzie to łatwa relacja, szczególnie że oboje skrywają tajemnice.

Promyczek - Kim Holden recenzja iambibilioholic welkinson recenzuje

Czytaj dalej

Okiem Welkinsona: Czy warto kupować książki?

Nie jest tajemnicą, że książki to towar drogi, a ich cena regularna zamiast spadać, ciągle rośnie. Książkoholik, mając na swojej liście do przeczytania zawsze ogromne liczby tytułów, stoi zatem w bardzo trudnej sytuacji, musiałby bowiem całą wypłatę przeznaczać na kupowanie nowości do swojej biblioteczki. A za co żyć? Samym słowem człowiek się nie naje… Nie dziwi więc nasuwające się w tym miejscu pytanie: czy opłaca się w ogóle kupować książki? Czy jest sens? Dzisiaj postaram się więc przyjrzeć się tej kwestii i poszukać odpowiedzi na to ważne, egzystencjalne pytanie.

iambiblioholic - recenzje książek by welkinson

Czytaj dalej

[Book Tour] Recenzja: Podróże ze śmiercią – Max Bilski

Dzięki Book Tour u Justyny z bloga Książki Lubię miałam przyjemność przeczytać cztery książki autorstwa pana Bilskiego. Każda z nich to kryminał dziejący się w innym państwie, jako że główni bohaterowie uwielbiają podróżować. Niestety, pech uwielbia podążać za nimi i dopadać ich w najmniej spodziewanych momentach…

Michał i Joanna mają pewnego rodzaju „szczęście” do pojawiania się w centrum wydarzeń z trupem w tle. Gdzie by nie pojechali, tam zaczyna się coś dziać. Fatum? Czy może oboje mają w sobie coś, co ściąga na nich dziwne zdarzenia? Michał nie może patrzeć na to wszystko obojętnie i, chcąc nie chcąc, zabiera się za prywatne śledztwa…

recenzja:Max Bilski - Podróże ze śmiercią. Blog iambiblioholic, recenzje książek by welkinson

Czytaj dalej