Cmentarz, śmierć i tajemnica, czyli Stephen King – „Cmętarz zwieżąt”

Jestem fanką horrorów. Lubię się bać, uwielbiam mroczny, ciężki klimat, gęstniejący z każdą chwilą, a do tego niewyjaśnione zjawiska… Dlatego też niedawno sięgnęłam po jedną z powieści mistrza grozy, Stephena Kinga. Nie jest to pierwsza książka tego autora, jaką miałam okazję czytać, ale już podejrzewam, że zajmie miejsce wśród moich ulubionych. Dlaczego? O tym niżej.

Cmętarz zwieżąt

Doktor Creed wraz z rodziną wprowadza się do nowego domu w spokojnej okolicy. Zmienia pracę, poznaje nowych ludzi, a nawet znajduje prawdziwego przyjaciela. Wydaje się, że życie rodziny doktora zamienia się w prawdziwą sielankę, ale…

Droga, przebiegająca obok posiadłości Creedów, zabiła w czasie swego istnienia niezliczoną liczbę zwierząt – i nic dziwnego, skoro dniem i nocą przetaczają się po niej ogromne ciężarówki.

Zrozpaczone utratą pupila dzieci od lat grzebią zwierzaki na zaimprowizowanym cmentarzyku, gdzie dla upamiętnienia małych przyjaciół tworzą nagrobki i wypisują epitafia. Nie wszyscy jednak wiedzą, że za cmentarnym wiatrołomem złożonym z drzew i gałęzi zaczyna się droga prowadząca głęboko w las, którą możesz kroczyć jedynie wtedy, gdy tego bardzo chcesz, ale tak naprawdę powinieneś trzymać się od niej z daleka…

„Cmętarz zwieżąt” to dobrze skonstruowany horror. Mamy tu ciekawą historię, rozwijającą się z każdą chwilą i trzymającą nas w napięciu. Z kolejnymi stronami odkrywamy tajemnice tytułowego cmentarza i poznajemy jego moc. Nie przestraszą was tu potwory wyskakujące z szafy, ale atmosfera grozy, niepewność. Może po przeczytaniu nie będziecie mieć problemów z pójściem do łazienki w nocy – w tej historii nasz niepokój jest wzbudzany w sposób bardziej subtelny, nie wprost – ale gdybym miała w okolicy miejsce spoczynku zmarłych, nie czułabym się do końca pewnie… Podobał mi się też sam motyw cmentarza dla zwierząt – miejsca, gdzie ludzie grzebią swoich małych przyjaciół, bo przecież utrata psa czy chomika również boli.

Jak to u DSC_1883Kinga zwykle bywa, dobrze poznajemy bohaterów, ich historię, dzięki czemu naprawdę możemy ich polubić – bądź też nie, ale na pewno nie będą nam oni obojętni. Każda postać ma swój charakter, jest dobrze zaznaczona, ma za sobą jakąś przeszłość i bagaż doświadczeń – nawet drugoplanowe postaci są wyraźnie zarysowane. Jestem pod wrażeniem tego, jak King potrafi tworzyć swoich bohaterów – oni naprawdę żyją, są pełnokrwiści i ciekawi.

Ale King potrafi także wejrzeć w głąb ludzkiej psychiki i poza stworzeniem wiarygodnego bohatera, umie opisać emocje rozgrywające się w człowieku tak, że sami, czytając jego prozę, jesteśmy w stanie je poczuć. I właśnie to podobało mi się najbardziej w „Cmętarzu…”. Książka ta nie jest tylko horrorem, straszącym duchami czy potworami. To świetnie napisana powieść psychologiczna, gdzie emocje przeplatają się z niewytłumaczalnymi zjawiskami, które po pewnym czasie przestają dziwić nawet twardo stąpającego po ziemi lekarza. Tak naprawdę cały horror rozpoczyna się w człowieku – to właśnie silne emocje targające nim są najstraszniejsze i to one doprowadzają opowieść do jej finału – nadnaturalne moce tylko dopełniły dzieła.

Dlatego „Cmętarz” to książka o śmierci, o stracie, o tym, jak człowiek przeżywa silne wzruszenia. King mistrzowsko oddaje atmosferę grozy, strachu, ogromnego cierpienia i pokazuje, że… śmierć czasem naprawdę jest lepsza, a niemożność pogodzenia się ze stratą może doprowadzić tylko to kolejnych tragedii. A nawet do obłędu…

„Cmętarz zwieżąt” to świetny horror z ciekawą historią i oryginalnym motywem,  przesycony klimatem, gęstniejącym z każdą stroną. Brak hordy zombiaków wynagradza atmosfera tajemnicy i dobrze oddane emocje bohaterów, a także garść przemyśleń na temat śmierci, które skłaniają odbiorcę do własnych rozważań. Gdy do tego dodamy ciekawie rozwiązane zakończenie, wyłania nam się obraz horroru psychologicznego, który bezdyskusyjnie polecam. Zwłaszcza tym, którzy od krwawych opowieści wolą tajemnicę i którzy lubią wczuć się w bohatera, o którym czytają.

Zdjęcia pochodzą ze zbiorów prywatnych

 

Reklamy

2 thoughts on “Cmentarz, śmierć i tajemnica, czyli Stephen King – „Cmętarz zwieżąt”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s