Urodziny bloga + KONKURS! Wygraj „Rachunek” Jonasa Karlssona

Moi kochani! Ależ ten czas leci!

Dziś mija dokładnie rok od pierwszego posta na blogu. Rok, podczas którego wiele się działo – napisałam licencjat i obroniłam go, zaczęłam studia magisterskie i dowiedziałam się, co chcę robić w życiu. I dodatkowo jeszcze, blogowanie wcale mi się nie znudziło, a wręcz przeciwnie, mam chęć działać dalej i jeszcze bardziej się starać, by to moje miejsce w internecie rozwijało się coraz mocniej.

https://i0.wp.com/thefunniestpictures.com/wp-content/uploads/2014/01/cool-books-birthday-cake.jpg

Zdarzały mi się przestoje i momenty, kiedy nie miałam czasu na pisanie i czytanie, ale teraz wiem, że nie zrezygnuję z tworzenia tego małego, kulturalnego zakątka – moim noworocznym postanowieniem jest zadbać o niego i pisać nieco bardziej regularnie, niż miało to miejsce do tej pory 😉

W ciągu tego roku na blogu pojawiły się 32 wpisy, a najbardziej popularnym z nich jest zarazem pierwszą moją recenzją tutaj – czyli recenzją filmu „50 twarzy Greya”. W sumie to się cieszę, niech więcej ludzi dowie się, dlaczego nie warto tego filmu oglądać 😉

Kończąc moje wynurzenia i życząc sobie więcej systematyczności i wiele wytrwałości, chciałabym jeszcze podziękować Wam za odwiedziny i komentarze, to właśnie Wasza aktywność motywuje mnie do dalszego działania. Fajnie, że jesteście ze mną!

A teraz, w urodzinowym i wesołym klimacie pozostając, mam dla Was mały konkurs! Do wygrania, jak na blog o literaturze przystało, książka – „Rachunek” Jonasa KarlssonaTU więcej na jej temat. Jak ją otrzymać?  O tym poniżej.

https://i1.wp.com/s.lubimyczytac.pl/upload/books/289000/289493/442564-352x500.jpg

  • Organizatorem konkursu jestem ja, czyli właścicielka bloga. Nagrodę sponsoruję także ja.
  • Aby wziąć udział w konkursie, należy być obserwatorem bloga – na WordPressie bądź za pomocą e-maila.
  • Dodatkowo można zostać fanem Biblioholika na Facebooku (ten warunek nie jest konieczny, ale będzie mi bardzo miło).
  • Pod tym postem zgłaszajcie chęć udziału w zabawie i krótko napiszcie, dlaczego chcielibyście wygrać tę książkę.
  • Odpowiedzi można wysyłać od dziś, tj 16.02.2016 do 23.02.2016.
  • Spośród Waszych odpowiedzi wybiorę jedną, najbardziej kreatywną.
  • Zwycięzca zostanie ogłoszony dnia 27.02.2016 na blogu.
  • W przypadku braku kontaktu ze zwycięzcą w ciągu trzech dni od daty ogłoszenia wyników, wybrany zostanie kolejny szczęśliwiec.
  • Nagroda wysłana zostanie pocztą do szczęśliwca na terenie Polski.

I to na tyle, kochani. Mam nadzieję, że wszystkie zasady są jasne. Zapraszam Was serdecznie do zabawy i jeszcze raz dziękuję, że jesteście ze mną! 🙂

Reklamy

6 thoughts on “Urodziny bloga + KONKURS! Wygraj „Rachunek” Jonasa Karlssona

  1. Dlaczego Rachunek” wygrać chcę?
    Bo żadnej książce nie powiem „nie”.
    A thrillery i kryminały
    to dla serca mego Amora strzały.
    Wszystkie miłością ogromną darzę,
    nigdy nie będę ich miała w nadmiarze.

    Obserwuję blog poprzez email.
    Pozdrawiam serdecznie, gratuluję i życzę wszystkiego dobrego na dalszej „blogowej drodze”.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Nie umiem rymować. Zawsze to źle wychodzi mi, ale to nie chodzi o to wcale, bo wyrazić chęć przeczytania można na sposobów wiele. Zapoznałam się z opisem książki i wciągnęła bardzo mnie. Swe teorie wnet już knuje,co tam mogło zdarzyć się. Chcę już mieć ją dla siebie,by sprawdzić czy blisko byłam w śledztwie. Ja tajemnice i zagadki w każdy dzień tropię, ponieważ z książką się nigdy nie rozstawać chcę.
    PS. Wszystkiego Najlepszego z okazji urodzinek bloga 😉

    Polubione przez 1 osoba

  3. Elżbieta związała włosy na karku, założyła na uszy słuchawki, aby wytłumić muzykę techno dochodzącą z sąsiedniego pokoju i wywołującą w niej bardzo mieszane uczucia (wśród których przeważał niesmak) i utworzyła plik w Wordzie.
    Po chwili sięgnęła po kubek i ostrożnie upiła łyk kawy. Przypomniała sobie przy tym, zupełnie mimowolnie, że poprzednie trzy klawiatury zmarły śmiercią tyleż gwałtowną, co smutną i zaskakującą właśnie przez kawę i nieostrożnie ostawione kubeczki.
    Albo szklanki.
    Elżbieta zamyśliła się głęboko nad Komentarzem, który miał pomóc jej w wygraniu Urodzinowego Konkursu Biblioholika.
    – Jeśli czegoś bardzo pragniesz, to świat przychyli się do spełnienia tego pragnienia – oznajmił Pan Sarkazm pojawiając się po jej prawicy i zrzucając stertę ubrań z łóżka, żeby móc na nim wygodnie usiąść.
    Elżbieta posłała mu powątpiewające spojrzenie – Pan Sarkazm jak zwykle nie przejął się nim ani odrobinę. Wyraz jego twarzy można było określić za pomocą takich sformułowań, jak ,,śmiertelnie poważny’’ i ,,absolutnie niewinny’’. Mimo to Elżbieta wiedziała, że Pan Sarkazm z niej kpi, ośmielił się bowiem cytować przy niej Paulo Coelho. A ani Pan Sarkazm, ani też Elżbieta nie cenili sobie wysoko twórczości tego pisarza i jego wątpliwej jakości życiowych rad i pseudomądrych cytatów.
    – Masz coś jeszcze do powiedzenia? – spytała Elżbieta. – Muszę się skupić, powinnam napisać dlaczego chcę wygrać tą książkę.
    – To zadanie nie powinno ci nastręczać większych problemów – zauważył natychmiast Pan Sarkazm, sięgając po haftowaną poduszkę i oglądając ją uważnie.
    – Teoretycznie – rzuciła Elżbieta, marszcząc brwi. Typowo dyskotekowa muzyka przybrała na sile, słuchawki na uszach przestały ją wygłuszać. – Mój problem polega na tym, że powinnam ująć swoje myśli w sposób kreatywny, sam rozumiesz. Ludzie, którzy zgłosili się do konkursu przede mną, układali już wiersze, rymowali…
    – Ty akurat nie potrafisz rymować – powiedział Pan Sarkazm i Elżbieta wiedziała, że ma absolutną rację.
    Potrafiła bowiem zrobić wiele rzeczy – począwszy od napisania wiekopomnych prac naukowych, poprzez gotowanie roladek mięsnych w sosie śmietanowym, skończywszy na umiejętności wykorzystania Opcji Zero podczas wyjazdów na wycieczki, ale rymować nijak nie potrafiła. Chyba, że na zasadzie:

    Na górze róże, na dole bez,
    Bez ciebie to jest, padół łez.

    Co, rzecz jasna, nie było ani niczym szalenie poetyckim, ani odkrywczym, ani wartym uwagi. Elżbieta doskonale wiedziała, że gdyby spróbowała układać wiersze, to zawód krytyka literackiego stałby się natychmiast jednym z zawodów podwyższonego ryzyka ze względu na liczne załamania nerwowe wśród recenzentów, którzy czytaliby jej poezję.
    – Spróbujmy inaczej – zaproponował naraz Pan Sarkazm, widząc niepewną minę dziewczyny – dlaczego chciałabyś dostać tą książkę?
    – Dlatego, że wydaje mi się ciekawa – odparła Elżbieta po chwili zastanowienia. – I dlatego, że jest absurdalna, dlatego, że podobał mi się ,,Proces’’ Kafki, a ,,Rachunek’’ Karlssona podobno go przypomina. Dlatego, że chciałabym się dowiedzieć jak udało się autorowi wycenić niewycenialne szczęście.
    – Masz więc swoją odpowiedź. – Pan Sarkazm wzruszył ramionami, odkładając poduszkę na miejsce. – Teraz tylko ją zapisz.
    Elżbieta posłała mu długie, uważne i zamyślone spojrzenie. Potem zaś odwróciła się do komputera i zaczęła pisać swój Komentarz.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s