Stosik #2

Dawno, oooj dawno stosików nie było, a to dlatego, że postanowiłam trochę ograniczyć pieniądze wydawane w ogromnych ilościach na książki. Nie do końca się to udało, bo co może się równać nowym tomom na półce jeszcze pachnącej drewnem? No właśnie. Dlatego zapraszam Was na drugi w tym roku stosik!

Kilka z prezentowanych książek już na blogu recenzowałam, więc serdecznie zapraszam Was pod wskazane adresy, jeśli jakaś pozycja wydała Wam się interesująca. A teraz ruszamy!

welkinson iambiblioholic recenzje książek dziewczyna z portretu mort marsjanin osobliwy dom pani peregrine światło którego nie widać zero pratchett

Gilly Macmillan – „Dziewięć dni”

Rachel Jenner, samotnie wychowująca ośmioletniego Bena, wybiera się z synem na spacer do parku. Chłopiec nagle znika, a gdy poszukiwania nie dają efektów, jasne staje się, że został porwany.  Policja rozpoczyna śledztwo, sprawa wzbudza zainteresowanie ludzi na całym świecie, Internet huczy od spekulacji i oskarżeń w stronę matki. Ale czy Rachel naprawdę skrzywdziła syna? Co się wydarzyło tamtego popołudnia?

David Ebershoff – „Dziewczyna z portretu”

Oparta na prawdziwej historii opowieść o małżeństwie malarzy, Grety i Einara Wegenerów. Niewinna na pozór przebieranka za kobietę w celu zapozowania do portretu sprawia, że w mężczyźnie budzą się pragnienia, które trudno będzie zlekceważyć, a które wystawią na próbę związek artystów.

Terry Pratchett – „Mort” (Świat Dysku) 

Nawet Śmierć potrzebuje wakacji! W związku z tym postanawia zaznać ludzkich uciech w świecie śmiertelników, ale ktoś musi przecież zostać na służbie i pilnować, by każdy, na kogo nadszedł czas, opuścił świat żywych… Jak pogodzić jedno z drugim? Otóż można wziąć praktykanta, by przyuczyć go do zawodu Śmierci. Zaszczytu tego doświadcza Mort. W rezydencji Śmierci uczy się, jak przeprowadzać ludzi na drugą stronę i jak ważny jest z góry ustalony bieg historii, którego pod żadnym pozorem nie wolno zmieniać. Obiektywizm – oto słowo klucz. Niestety, gdy w grę wchodzi miłość bądź też coś w jej rodzaju, nie myśli się o konsekwencjach, ale konsekwencje istnieją i jedno nadprogramowo uratowane życie powoduje niebezpieczne zmiany i pęknięcie w rzeczywistości. Mort musi więc naprawić to, co zepsuł i uratować świat z pomocą córki Śmierci i niezbyt rozgarniętego czarodzieja, bo nikt nie wie, gdzie zniknął strażnik klepsydr…

Andy Weir – „Marsjanin”

Burza piaskowa sprawia, że marsjańska ekspedycja  musi ratować się ucieczką z planety. Pech sprawia, że ciężko ranny Mark Watney został na Marsie zupełnie sam, z minimalnymi zapasami powietrza i żywności i bez łączności z Ziemią. Wszyscy uważają go za martwego, więc nikt nie przybywa na ratunek, Mark rozpoczyna zatem walkę o przetrwanie, w której wielką rolę odegrają nie tylko jego umiejętności techniczne, ale także determinacja i dystans wobec siebie i świata…

DSC_4481...

Ransom Riggs – „Osobliwy dom pani Peregrine” 

Jacob od zawsze sądził, że czeka go nieciekawe i zupełnie przeciętne życie. Choć głowę miał napełnioną fantastycznymi opowieściami dziadka o domu zamieszkałym przez dzieci, obdarzone szczególnymi zdolnościami oraz o ścigających go potworach, z czasem w chłopcu pojawił się ogrom wątpliwości co do ich realizmu, a w końcu jawiły się tylko jako bajki dla dzieci, opowiadane na dobranoc. Ów stan rzeczy utrzymał się do koszmarnego dnia, kiedy w niewyjaśnionych okolicznościach ukochany dziadek zginął, jako ostatnie słowa dając wnukowi niezrozumiałe wskazówki  i każąc odszukać ludzi ze swojej przeszłości. Przerażony i dręczony sennymi koszmarami Jacob postanawia spełnić ostatnia wolę dziadka i udaje się na wyspę Cairnholm, gdzie miał się mieścić sierociniec z opowieści. Tym samym rozpoczyna się najbardziej osobliwa przygoda, o jakiej nie marzył nawet w najśmielszych snach.

Anthony Doerr – „Światło, którego nie widać”

Powieść wyróżniona nagrodą Pulitzera, opowiada o dziewczynce mieszkającej z ojcem w Paryżu, która straciła wzrok i uczy się życia od nowa. Gdy na miasto napadają hitlerowcy, Marie-Laure ucieka z ojcem do Bretanii, gdzie wkrótce będzie musiała radzić sobie sama. W dodatku okazuje się, że istnieje powód, dla którego znalazła się w potrzasku.
do miasta trafia także żołnierz Wehrmachtu, Werner Pfennig, który poza wypełnieniem swoich obowiązków, odkryje tajemnice z dzieciństwa i przeżyje najważniejsze chwile swojego życia.

Marc Elsberg – „Zero”

Powszechna obecność nowych technologii, aplikacje poprawiające jakość życia i oferujące nawet pomoc w jego totalnej zmianie, a także… możliwość sprzedawania swoich danych osobowych, bo przecież i tak wszędzie nas podglądają i wiedzą o nas wszystko. Nasza zdolność kredytowa, ulubione knajpy, programy lojalnościowe, często odwiedzane sklepy czy najczęściej kupowane produkty – to dane powszechnie znane. Obecne wszędzie kamery kontrolują każdy nasz ruch, nasze rozmowy są podsłuchiwane, wiadomości czytane, anteny GPS zapisują miejsce naszego pobytu… Anonimowość to fikcja, chyba że wiesz, jak się zabezpieczać. Brzmi jak fantastyka? Tylko pozornie, bo przecież w takiej rzeczywistości obecnie żyjemy i choć nie zastanawiamy się nad tym, to każdy nasz krok jest uważnie śledzony. Niewątpliwie ogromne zalety technologicznego postępu i fakt, jak bardzo ułatwia nam życie nie podlegają dyskusji, ale każdy medal ma dwie strony.

I to na tyle, jeśli chodzi o książkowe zakupy ostatnich paru miesięcy. Czytaliście którąś z wymienionych książek? A może jakaś szczególnie Was zainteresowała?

Reklamy

6 thoughts on “Stosik #2

  1. Czytałam i nawet zrecenzowałam ,,Marsjanina”. Niestety muszę przyznać, że ta książka mocno mnie rozczarowała naiwnością niektórych wątków, brakiem logiki i wreszcie samą fabułą. Poza tym została też napisana w niespecjalny sposób, tłumaczenie momentami było nieco zbyt dosłowne (podczas lektury zwróć uwagę na ułożenie przekleństw w wypowiadanych przez bohaterów zdaniach, zdaje mi się, że tam było to widoczne najbardziej), a żarty były bardziej żenujące, niż śmieszne. :<

    Polubione przez 1 osoba

    • Słyszałam właśnie opinie, że ta książka to w zasadzie nic specjalnego, ale jak to ja, muszę sprawdzić sama 😂. Na razie „Marsjanin” czeka w kolejce do przeczytania, ale na pewno zwrócę uwagę na tłumaczenie. Szkoda, że tak potraktowano tę kwestię…

      Polubione przez 1 osoba

      • Wiesz… podczas lektury wydawało mi się, że Weir pisał ,,Marsjanina” od razu z myślą o kinowej superprodukcji, która niekoniecznie ma być inteligentna czy poruszająca, ale na pewno widowiskowa i do bólu amerykańska. Cała kompozycja książki (sceny, dialogi i nieszczęsne, niepotrzebne fillery) na to wskazuje. :<

        PS. Z tego wszystkiego zapomniałam, że ,,Zero” jest na mojej liście do przeczytania. 😉

        Polubienie

      • A to możliwe całkiem. Szczerze mówiąc podobne odczucia miałam co do „Zero”, bo sceny pościgów mogłyby być spektakularne w kinie, natomiast w książce opisane były dość… hm, no niezbyt poruszająco 😀 ale ogólnie przeczytać warto, bo całkiem ciekawy pomysł na powieść, no i temat baaaardzo nam bliski… 😀

        Polubione przez 1 osoba

    • Jestem teraz w trakcie czytania „Światła”… i jakoś średnio mi idzie, a chcę szybko dokończyć, żeby móc wyrazić swoje zdanie, bo mieszane opinie na temat tej książki słyszałam 😀

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s