Szklane ogrody podziemne. Danielle L. Jensen – „Porwana pieśniarka”

Co przychodzi Wam do głowy, gdy kierujecie swoje myśli na trolle? Może niezbyt ludzkie stwory bez uczuć, gotujące dzieci w kotłach na wyborną kolację? Cóż, po lekturze „Porwanej pieśniarki” zdecydowanie zmienicie pogląd na tę kwestię, bo Danielle J. Jensen przedstawiła ową rasę jako niezwykle podobną do ludzi, lecz o wiele groźniejszą, silniejszą i władającą magią. Jak więc wśród takich potężnych istot odnajdzie się krucha, ludzka dziewczyna? Czy ma szanse na przeżycie, czy skorzysta z pierwszej nadarzającej się okazji do ucieczki?

„Porwana pieśniarka” to pierwszy tom trylogii Klątwy. Cała intryga zaczyna się w momencie, gdy Cecile ma wyjechać z rodzinnej wioski do miasta, by rozpocząć naukę śpiewu pod okiem najlepszych nauczycieli i swojej matki artystki –  kariera śpiewaczki to jej wielkie marzenie, a świat stoi przed nią otworem. Wszystko się zmienia, gdy jej znajomy Luc porywa dziewczynę i oznajmia, że sprzedał ją trollom uwięzionym w mieście Trollus pod Samotną Górą. Dziewczyna szybko przekonuje się, że legendy o stworach uwięzionych w podziemnym mieście to wcale nie legendy, a teraz nie tylko będzie musiała w nie uwierzyć, ale także zmierzyć się z życiem pod ziemią razem z nimi. A gdyby tego było mało, ma jeszcze zostać małżonką następcy tronu, młodego Tristana… Wszystko po to, by odczynić klątwę, która nie pozwala żadnej istocie z krwią trolli wyjść na świat zewnętrzny. Jak poradzi sobie Cecile w nowej sytuacji i czy uda jej się zdjąć zły czar?

iambiblioholic welkinson recenzja książki książka porwana pieśniarka danielle l. jensen

Mimo że historia ta jest dość przewidywalną wersją baśni „Piękna i Bestia”, nie mogę odmówić jej pewnej dozy magii i oryginalności. W jakiej książce znajdziemy tak pięknie przedstawiony świat trolli? Jego polityka, plastyczność opisów zarówno miasta, jak i historii oraz samych trolli to największa zaleta „Porwanej pieśniarki”. Podczas lektury chłonie się ten świat, oczami wyobraźni podziwia szklane ogrody i dzieła sztuki misternie tworzone przez mieszkańców na przestrzeni lat zamknięcia pod ziemią. Wokół unosi się mgiełka magii i tajemnicy i ten klimat bardzo przypadł mi do gustu – to może się podobać, jest dopracowane, przemyślane i piękne. Same trolle też przedstawiono ciekawie. Są bardziej ludzcy, niż mogłoby się wydawać, ale o wiele potężniejsi i piękniejsi, a także bardziej niebezpieczni. I co ważne, są zdolni do uczuć.

Co do bohaterów, momentami zachowują się impulsywnie, działają często pod wpływem emocji i ich przemyślenia nieraz irytują, jak gdyby nie potrafili wyciągnąć wniosków z wydarzeń, a bazowali jedynie na tym, co w danej chwili czują. Jakby ktoś odebrał im na chwilę rozum albo jakby było to wymuszone akcją, którą autorka chciała poprowadzić dalej. Mimo wszystko jednak, każdy bohater jest wyrazisty, ma swoją historię i swój charakter, i da się ich polubić. Cecile przechodzi stopniową przemianę z wiejskiej dziewczyny w księżniczkę, poznaje innych trolli i dostrzega w Trollus nie tylko więzienie i grób swojej nierozpoczętej kariery. Oboje zaś z Tristanem nie są bohaterami wolnymi od błędów, nie są zbyt idealni, płascy czy zbyt odważni, tylko ludzcy, o ile można tak powiedzieć o trollu…

iambiblioholic welkinson recenzja książki książka porwana pieśniarka danielle l. jensen

Akcji nie da się zarzucić powolności czy opieszałości, momentami miałam wręcz wrażenie, że pędzi aż za szybko, co chwilę coś się działo, nowe wydarzenia, intrygi, tajemnice. Dzięki temu jednak lekturą nie można się znudzić, a ciekawość rozpalana jest z każdą kolejną stroną coraz bardziej.  „Porwana pieśniarka” to książka wciągająca, lepiej więc zarezerwować sobie na nią więcej czasu, by nie musieć odrywać się od czytania w najmniej odpowiednim do tego momencie.

Oczywiście pojawia się tu wątek miłosny, choć nie jest na szczęście infantylny. Rozwija się przez pewien czas niejako z boku i stanowi przyjemne dopełnienie całek akcji powieści. Nie jest jednak niczym oryginalnym, bo, jak wspominałam wcześniej, to fantastyczna wersja baśni o Pięknej i Bestii, choć może Tristana z jego przystojną powierzchownością nie do końca można nazwać Bestią. Nie zmienia to jednak faktu, że czyta się tę historię dobrze.

„Porwana pieśniarka” to świetne rozpoczęcie serii. Wprowadza modę na seksownych trolli i roztacza przed czytelnikiem nowy podziemny świat ze skomplikowaną polityką i wszechobecną magią. Jest to zdecydowanie świetna rozrywka i wciągająca historia, dzięki której można odpłynąć do fantastycznego miasta, by poznać jego mroczne tajemnice i sekrety. Powieść L.Jensen to pozycja zdecydowanie warta przeczytania i godna polecenia – zapraszam Was do Trollus na spacer po szklanych ogrodach! A ja sama z pewnością sięgnę po kolejną część tej trylogii.

Reklamy

2 thoughts on “Szklane ogrody podziemne. Danielle L. Jensen – „Porwana pieśniarka”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s