Strach ma wielkie oczy? Patrick Ness – „Siedem minut po północy”

Nie każdy potwór jest straszny. Czasem to, co przychodzi nas straszyć z zewnątrz jest o wiele mniej szkodliwe niż to, co straszy nas od środka – w naszej duszy. I o tych właśnie potworach, o prawdzie i o tym, jak trudno jest się samemu przed sobą do niej przyznać, pisze Patrick Ness w „Siedmiu minutach po północy”. A robi to w sposób zdecydowanie niebanalny. Czy warto dać mu szansę i wysłuchać, co ma nam do przekazania?

Jest dokładnie siedem minut po północy, kiedy potwór przychodzi, nie jest jednak tym, na którego czekał Conor, i nie jest tym, którego chłopiec się boi. Potwór przybył, by opowiedzieć mu trzy historie, a w zamian żąda czegoś strasznego – prawdy ukrytej w najgłębszych zakamarkach duszy, do której sam przed sobą nie chce się przyznać… Czy owe historie zmienią coś w życiu Conora i jego ciężko chorej matki?

siedem minut po północy iambiblioholic welkinson książki

Po „Siedem minut po północy” sięgnęłam, przyznaję się, zachęcona przepiękną okładką. Gdy wzięłam książkę do ręki, okazało się, że tak samo zachwycający jest środek, zarówno od strony technicznej – te ilustracje! To wydanie! Ach! – jak i samej historii. Oto jedna z tych książek, które pozostają w czytelniku na długo po przeczytaniu. Oto jedna z tych książek, które pod każdym względem są wspaniałe. I wreszcie: oto jedna z tych książek, o których wiele się nie mówi, a na rozgłos zdecydowanie zasługują!

Okładka i ilustracje mogą sugerować, że mamy tu do czynienia z horrorem czy z mroczną historią z dreszczykiem, jednak nie do końca tak jest. Owszem, przychodzi potwór, który zawsze pojawia się o tej samej godzinie, ale Conor wcale się go nie boi. Bardziej przeraża go jego własny senny koszmar, zawsze taki sam…

siedem minut po północy iambiblioholic welkinson książki

Potwór opowiada Conorowi trzy historie, z których każda ma jakiś głębszy sens, jakiś morał, choć chłopiec ich nie dostrzega – bądź nie chce dostrzec. Bardzo przeżywa chorobę matki i nie umie sobie z nią poradzić, ciągle próbuje się pocieszać, ale w głębi siebie kryje straszną tajemnicę –  i dopiero jej odkrycie pozwoli mu odzyskać spokój. Mamy tu do czynienia z metaforami z elementem przypowieści, każda z tych historii ma w sobie coś, co pozwoli inaczej spojrzeć na życie, co da materiał do przemyśleń i pokaże, że nie zawsze wszystko jest białe albo czarne. W życiu wiele jest szarości…

Trochę się tu dzieje, choć to nie wartka akcja jest najważniejsza w tej książce. Na ledwie 200 stronach autor zmieścił ogrom treści, z której każdy może zaczerpnąć coś dla siebie. Choć klimatowi daleko do wesołego, czarny humor pomaga znieść nieco ciężki wydźwięk historii o radzeniu sobie ze stratą, ze smutkiem. Główną rolę grają tu emocje i to, co jest w człowieku głęboko ukryte oraz to, do czego nieraz nie chcemy się przyznać sami przed sobą, a jedynie prawda może nas uwolnić, zdjąć z nas ciężar, wyzwolić nas. Tylko uświadomienie sobie prawdy, nawet tej najgorszej, może nam pomóc przetrwać ciężkie chwile.

siedem minut po północy iambiblioholic welkinson książki

Potwór pełni funkcję niezwykłego terapeuty, pozwalającego odkryć w sobie prawdę i uświadomić sobie ukryte w głębi uczucia. Conor nie wie, co jest źródłem jego koszmarów, choć w głębi ducha jest tego świadomy. Ma wiele myśli, do których nie chce się przyznać sam przed sobą, jednak to nie te myśli są złe, bo to nie myśli nas identyfikują, tylko to, co robimy, nasze czyny.

Czytając tę historię, momentami miałam wrażenie, że skierowana jest do młodszego odbiorcy, jednak wcale tak nie jest. To opowieść, z której każdy, bez względu na wiek, może wyciągnąć coś dla siebie. Przecież każdy doświadcza w życiu trudnych chwil, cierpienia czy straty, a ta opowieść pomaga uświadomić sobie wiele spraw oraz uporządkować  je w swojej głowie. Ness za pomocą niekonwencjonalnej formy dotyka ważnych, trudnych spraw, porusza struny tkwiące gdzieś głęboko w człowieku, wzrusza i skłania do przemyśleń. Ładnym, przystępnym językiem snuje opowieść o życiu, o stracie, o cierpieniu,  o emocjach, a także o ludziach, o relacjach międzyludzkich. Głęboko porusza i zmusza do przemyśleń, refleksji.

„Siedem minut po północy” to jedna z tych książek, które zostają w człowieku na długo po lekturze. Nie jest to kolejny banał, kolejna siląca się na molizatorski ton pseudoemocjonalna książka mająca zmieniać nasze życia. To niekonwencjonalna, okraszona nutą czarnego humoru historia o ważnych i trudnych tematach, nieoczywista, nieschematyczna, oryginalna i piękna. Każdy, bez względu na wiek, wyciągnie z niej coś dla siebie. Zdecydowanie warto przeczytać!

Reklamy

One thought on “Strach ma wielkie oczy? Patrick Ness – „Siedem minut po północy”

  1. Pingback: Podsumowanie roku 2016 – najlepsze i najgorsze książki! | iambiblioholic

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s