Tam, gdzie Weles mówi dobranoc. Katarzyna Berenika Miszczuk – „Szeptucha”

Zastanawialiście się kiedyś, jak wyglądałaby nasza rzeczywistość, gdyby przed laty Mieszko nie zdecydował się przyjąć chrztu? Czy dalej bylibyśmy poddanymi króla, a słowiańskie obrzędy stanowiłyby ważną część naszej kultury? Ten intrygujący temat postanowiła podjąć Katarzyna Miszczuk, w „Szeptuchę” wplatając magię, tajemnicę i dawnych bogów, a także jedną z najbardziej irytujących damskich postaci, jakie powołano do życia na kartach powieści.

Polska, XXI wiek. Mieszko nie przyjął chrztu, krajem nadal rządzą Piastowie. Cywilizacja z jednej strony idzie ku nowoczesności, a z drugiej, z dala od wielkich miast, nadal pielęgnowane są słowiańskie tradycje i czczona wiara w bogów. Gosia to mieszczucha z krwi i kości, nie w głowie jej zabobony i wszelkie nadprzyrodzone stwory, a do lasu jej nie po drodze, bo jeszcze by kleszcza złapała. Tak to już jednak jest, że by zostać lekarzem i ukończyć medyczne studia, dziewczyna musi odbyć roczną praktykę u szeptuchy – uosobienia wszystkiego tego, od czego Gosia chciałaby jak najdalej uciec. Nie wie jednak, że pobyt w świętokrzyskim lesie wywróci cały jej światopogląd do góry nogami, a na jej drodze stanie pewien przystojny uczeń miejscowego kapłana… Co z tego wszystkiego wyniknie?

img_20170116_224916_140

Na pochwałę zasługuje z całą pewnością pomysł na fabułę. Wizja Polski pogańskiej, czczącej dawne bóstwa, słowiańskie obrzędy i tradycje tuż bok nowoczesnego miasta, rozwiniętej komunikacji i technologii. Jednak tam, gdzie miasto się kończy, ludzie bardziej wierzą w bogów i nadnaturalne stworzenia, a to, co magiczne, wydaje się jakby bardziej realne…

W Polsce wykreowanej przez Miszczuk pełno magicznych stworzeń wyjętych wprost ze słowiańskich legend i mitów. Utopce, strzygi, rusałki, a jako wisienka na torcie Świętowit i Weles. Klimat gęsty jest od mistycyzmu, powietrze iskrzy od magii i nigdy nie wiadomo, kiedy zza drzew wyskoczy wąpierz lub inny potwór. Klimat jest, czuć ducha słowiańskości, i bardzo dobrze, że ten temat został przez autorkę obrany za motyw przewodni opowieści. Problem jednak w tym, że…

… główna bohaterka jej nie wyszła. Powiem wprost: bardziej irytującej, zdesperowanej, naiwnej i momentami głupiej kobiecej postaci ze świecą szukać. Jedyne o czym myśli Gosia, to to, że musi jak najszybciej znaleźć faceta, bo ma 24 lata a nadal jest sama! Niektóre jej myśli, mające zapewne być zabawne, były żałosne i denerwujące, pokazując przy okazji jej niedojrzałość. Kolejna pani uważająca posiadanie faceta za rzecz najważniejszą i życiowe powołanie? Widać to szczególnie w scenach, gdzie spotyka przystojnego ucznia kapłana, Mieszka. Momentami jest to aż niesmaczne… Gosia jest niewyżyta. I tyle.

szeptucha katarzyna miszczuk iambiblioholic welkinson recenzje książek

Poza tym, ten jej paniczny strach przed kleszczami… Nie, to nie było zabawne. Szczególnie wtedy, gdy działy się ważne rzeczy, a ona myślała jedynie o tym, czy w jej czterech literach nie zadomowił się jeden z przedstawicieli tego nielubianego przez ludzi gatunku. Poza tym, odniosłam wrażenie, że aby Gosia zdała sobie sprawę z niektórych oczywistych spraw, należałoby jej pod nos je podstawić, inaczej się nie połapie. I ja wiem, że to miała być postać tak daleka od zabobonów i tak bardzo niewierząca w bogów, jak tylko się da, ale… wyszło niewiarygodnie i dziewczyna jedynie irytuje swoją desperacją, ślepotą i  niewyżyciem.

Humor w tej powieści też taki sobie, momentami nawet się uśmiechałam, ale większość sytuacji, szczególnie z udziałem głównej bohaterki, przyprawiały mnie jedynie o zażenowanie.

Sama historia jest dość nierówna. Przez pierwszą część książki właściwie nic się nie dzieje – poznajemy Gosię, na jaw wychodzi jej desperackie poszukiwanie faceta, bo przecież jak to tak faceta nie mieć, dowiadujemy się, jak bardzo gardzi wszelkimi metodami szeptuchy i jak bardzo nie wierzy w bogów, nawet gdy jej nadepczą na mały palec. Akcja przyspiesza dopiero za połową, kiedy to nareszcie zaczyna się dziać coś konkretnego, a Gosia staje się jakby mniej irytująca i zaczyna coś robić, a nie tylko rozmyślać o umięśnionym torsie Mieszka. Jest nawet trochę akcji, a wszystko okraszone klimatem magii i tajemnicy słowiańskich tradycyjnych obrzędów. Klimat ów to najmocniejsza strona tej historii.

szeptucha katarzyna miszczuk iambiblioholic welkinson recenzje książek

I tutaj muszę się poskarżyć, bo akcja nabiera tempa po to, by… urwać się przed jej punktem kulminacyjnym. Moment, o którym mowa często w trakcie powieści, mający być tym najważniejszym, w ogóle się nie pojawia. Napięcie rośnie, by czytelnik dowiedział się, że ma czekać na kolejną część przygód Gosi… Tak, dobry to chwyt marketingowy, ale ja osobiście poczułam się zawiedziona. Tak czekałam na ten finał, a finału nie dostałam.  Tylko smaku mi narobiono.

Podsumowując: „Szeptucha” to ciekawa wizja Polski niechrześcijańskiej, gdzie nadal wierzy się w słowiańskie bóstwa i obchodzi słowiańskie święta. Magiczny klimat to największa zaleta historii, a im dalej opowieść postępuje, tym bardziej go czuć. Wielość osobliwych, nadnaturalnych stworzeń także pozwala nam poczuć niezwykłość świata, w którym przyszło żyć Gosi… Która jest najgorszą częścią książki. Nie jest jednak tak źle, akcja staje się ciekawsza z każdą stroną i jedynie brak finału i urwanie opowieści w najważniejszym momencie boli – to tak, jakbyśmy dostali czekoladę, która w istocie okazuje się pustym opakowaniem, a tak bardzo chcieliśmy ją zjeść…  „Szeptucha” jawi się więc jako przeciętna opowieść fantastyczna – można przeczytać, ale nie jest to nic wybitnego. Może kolejna część będzie lepsza… choć jeszcze nie wiem, czy po nią sięgnę.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s