Ile jesteś w stanie poświęcić dla miłości? Nicola Yoon – „Ponad wszystko”

Nieraz jest tak, że książka zachęca nas do przeczytania piękną okładką i wtedy nie ma już wyjścia – trzeba po nią sięgnąć. A gdy w dodatku natykasz się na Book Tour organizowany przez Olę z bloga Zaczytana IadalaJak można nie skorzystać? Ja tego błędu nie popełniłam i dzięki temu mogłam przeczytać tę na pozór schematyczną, młodzieżową opowieść. Dlaczego schematyczną tylko na pozór i co jest w tej historii takiego wyjątkowego? O tym poniżej!

Madeline Whittier nie zna świata zewnętrznego. Od dziecka nie wychodzi z domu, zamknięta w czterech ścianach z pielęgniarką, matką i książkami, ale nie narzeka – inne życie jest jej całkowicie obce. Uczy się w domu, nie mając kontaktu z rówieśnikami ani z innymi ludźmi. Pogodziła się ze swoją rzadką chorobą, alergią na cały świat – SCID, i nic nie wskazuje na to, by jej uporządkowane życie miało się zmienić. Aż do dnia, w którym do domu obok sprowadzają się nowi sąsiedzi, a wzrok Madeline spotyka się przez okno ze wzrokiem Olly’ego…

Wydawać by się mogło, że „Ponad wszystko” to zwykły romans dla nastolatek. Nawet zaczyna się dość schematycznie: mamy dziewczynę, 18latkę, a do domu obok wprowadza się nieziemsko przystojny chłopak i z miejsca wpadają sobie w oko. Tyle że nie jest to tak do końca zwyczajna opowieść, bo dziewczyna nie może wyjść z domu i tak właściwie nie ma przed sobą przyszłości…

Ponad wszystko Nicola Yoon recenzja iambiblioholic welkinson recenzje książek

„Ponad wszystko” z jednej strony jest dość schematyczne i przewidywalne. To ten typ historii, gdzie jeden z bohaterów jest bardzo chory, ale do głosu wkracza uczucie… i finał jest już doskonale znany. Poza tym Olly ma za sobą trudną przeszłość, a i teraźniejszość nie jest kolorowa, kłopoty rodzinne bardzo go męczą. Do pewnego momentu wiadomo, jak to wszystko się potoczy, ale! Tylko do pewnego momentu.

Historię poznajemy oczami Madeleine. Opowiada ona o codziennych rytuałach, o jednym dniu tak podobnym do drugiego, o braku niespodzianek wyłamujących się ze schematu. Dziewczyna wydaje się być pogodzona ze swoim losem, ale jeśli nie pamięta, nie zna innego życia, świata zewnętrznego, jak może tęsknić za nieznanym? To osoba z jednej strony wdzięczna matce, że się nią opiekuje dzień i noc, a z drugiej, gdy tylko odkrywa, co ją omija, pragnie żyć naprawdę. Pełno w niej sprzeczności, ale da się ją polubić i zrozumieć, co przeżywa. Czego nie umiem powiedzieć o jej matce, która od początku wzbudzała we mnie momentami irytację, i choć zrozumiałe, że martwiła się o córkę, wydawało mi się, że chce mieć ją tylko dla siebie, nie pozwalając jej mieć żadnych swoich sekretów… żadnego swojego życia.

Natomiast Olly… to w moim odczuciu najsłabiej zarysowana postać w powieści. Niby ma swoje problemy rodzinne, jednak jest przy tym nieco zbyt cukierkowy i papierowy.

Choroba Madeleine i fakt, że przez nią nie poznała życia to oryginalne podejście do utartego schematu. Do historii miłosnej, lekkiej i niezobowiązującej, wkradają się przemyślenia wyższej wagi. O życiu. O tym, jak ono jest ważne i ile właściwie otrzymujemy od losu każdego dnia, którego możemy wyjść na zewnątrz, cieszyć się wieczornym wietrzykiem czy płatkami śniegu na twarzy. To niby tak niewiele, ale jednak bardzo dużo. A tak często nie doceniamy tych najmniejszych, najprostszych przyjemności, małych rzeczy, z których powinniśmy się cieszyć, bo mamy największy dar – życie. I nie powinniśmy go marnować.

Ponad wszystko Nicola Yoon recenzja iambiblioholic welkinson recenzje książek

To historia także o relacjach rodzinnych i o miłości – ale nie tylko takiej między mężczyzną a kobietą. Także o miłości między matką a córką, o poświęceniu i pragnieniu dobra dla tej drugiej osoby, nawet kosztem siebie i… dobra tej drugiej osoby. Ale także o tym, że trzeba żyć i spełniać swoje marzenia – a możliwość ich spełniania to cudowny dar.

„Ponad wszystko” do pewnego momentu jest dość przewidywalną historią, ale mniej więcej w połowie książki zaczynają się dziać rzeczy, których się nie spodziewałam. Zakończenie, co do którego małe przesłanki można było w opowieści odnaleźć, koniec końców jednak zaskakuje i wyłamuje się ze schematu znanego z typowych historii o chorobach.

Ogólnie rzecz biorąc, „Ponad wszystko” to historia warta poznania. Podejmuje znany i często stosowany schemat w oryginalny sposób, ocierając się o poważniejsze tematy i zmuszając czytelnika do chwili zastanowienia się nad własnym życiem – i nad życiem w ogóle. Książkę czyta się szybko, jest idealna na zimowy wieczór z herbatą w ręku, ale nie jest przy tym naiwną, słodką historyjką. „Ponad wszystko” intryguje i zaskakuje – jest mieszanką tego, co najlepsze w powieściach młodzieżowych: miłości, wzruszenia i tajemnicy. Warto tę historię poznać!

Reklamy

One thought on “Ile jesteś w stanie poświęcić dla miłości? Nicola Yoon – „Ponad wszystko”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s