[PRZEDPREMIEROWO] Kiedy koniec jest początkiem… Robyn Schneider – „Początek wszystkiego”

„Początek wszystkiego” zachwyca okładką, która od razu przykuwa uwagę. Jednak książek nie powinno się oceniać po okładce, zajmijmy się więc treścią. Czy jest równie interesująca, co jej oprawa, czy może mamy do czynienia z koleją schematyczną książką dla młodzieży? Otóż… I tak, i nie. A poniżej nieco o tym, dlaczego to taka skomplikowana sprawa.

Ezra jest złotym chłopcem – odnosi sukcesy w sporcie, obraca się wśród najpopularniejszych osób w szkole i ma piękną dziewczynę. Wszystko zmienia się jednak w chwili, gdy nakrywa swoją partnerkę na zdradzie, a chwilę później bierze udział w wypadku samochodowym, który na zawsze przekreśli jego sportową karierę…

Początek wszystkiego - robyn schneider, recenzja. iambiblioholic, welkinson, blog o książkach

Po powrocie do szkoły Ezra czuje się zagubiony i chciałby zniknąć. Nie czuje się pewnie wśród uczniów, którzy nieustannie na niego patrzą, a dawni znajomi… Czy nadal są jego znajomymi? W tym momencie w życiu Ezry pojawia się Cassidy, nowa uczennica o tajemniczej przeszłości i sposobie bycia tak odmiennym od pozostałych dziewczyn w szkole, jak tylko może być. Spotykają się przypadkiem, jednak to spotkanie zmieni ich na zawsze. Czy Ezra odnajdzie siebie i czy pogodzi się z nową sytuacją? I jaką tajemnicę skrywa Cassidy?

„Początek wszystkiego” to młodzieżówka, ale młodzieżówka nieco inna nic wszystkie, które do tej pory czytałam (nie, żebym jakoś specjalnie wiele tego typu książek w swoim życiu poznała). Na ogół sceptycznie podchodzę do tego gatunku, ponieważ większość historii dla młodzieży jest dość schematyczna i przewidywalna, nie mam więc zbyt wiele radości z poznawania fabuły. Ta opowieść też nie ustrzegła się pewnych schematów i przewidywalności, jednak autorce udało się także mnie zaskoczyć…

Początek wszystkiego - robyn schneider, recenzja. iambiblioholic, welkinson, blog o książkach

Rzecz dzieje się w szkole, jak to najczęściej w młodzieżówkach bywa. I tu zaczyna się pierwszy schematyczny wątek: popularny uczeń poznaje nową uczennicę, która, a jakże, jest wyjątkowa i zupełnie inna niż wszystkie pozostałe. Wiadomo, jak to dalej się potoczy, jednak postać Cassidy jest przy tym wszystkim otoczona atmosferą tajemnicy i skrywa sekret, o którym nie chce nikomu powiedzieć. Jednak mimo tego, iż cała historia została poprowadzona tak, by czytelnik stopniowo otrzymywał kolejne kawałki układanki, a ostatecznie łączy się ona w całość dopiero na koniec, to rozwiązania pewnych wątków domyśliłam się zanim oficjalnie prawda została ujawniona. Mogłabym więc przyczepić się nieco do schematów oraz przewidywalnej w pewnych momentach fabuły i przyznam, że psuje to przyjemność z odkrywania kolejnych zawiłości. Jednak całość jest napisana w taki sposób, że czyta się niezwykle szybko i przyjemnie, co czyni tę historię lekką lekturą na miłe popołudnie.

Na uwagę zasługuje poczucie humoru przedstawione w tej historii. Bohaterowie rozmawiają ze sobą, bardzo często posługując się sarkazmem oraz żartując, a narrator, czyli Ezra, w zabawny i błyskotliwy sposób opowiada całą historię.

Kolejny zarzut w kwestii schematów i nawet stereotypów pojawia się przy bohaterach historii. W tej książce standardowo popularni ludzie to osoby niezbyt inteligentne, których główne rozrywki to picie alkoholu i sport, a dziewczyny to cheerleaderki  uwielbiające podrywać chłopaków. I wszystko robią na pokaz, mając innych ludzi za śmieci. Natomiast osoby niepopularne jawią się jako nerdy, postacie inteligentne, które mają ciekawe tematy do rozmów i oryginalne zainteresowania.

Postać Ezry właściwie jest nieco nijaka, nie pasuje do jednych ani do drugich tak do końca. Chłopak sam nie wie, kim jest i próbuje być tym, za kogo uważają go inni, by się dopasować. Sytuację pogarsza wypadek, który przekreśla jego dotychczasowe życie i chłopak musi na nowo szukać siebie. Nie jest to uchybienie w konstrukcji postaci, wydaje się, że Ezra miał być zagubiony i niezdecydowany, by wyruszyć w drogę ku poznaniu prawdziwego siebie.

Początek wszystkiego - robyn schneider, recenzja. iambiblioholic, welkinson, blog o książkach

Nie ma sensu doszukiwać się głębokiej ideologii w młodzieżówce, która w założeniu ma być lekką i niezobowiązującą lekturą. „Początek wszystkiego” jest właśnie taką książką, jednak wyróżnia się na tle innych ciekawą historią i zagadką, która wyjaśnia się na koniec opowieści. I ta końcówka stanowi o sile książki. Jest zaskakująca i łapie za serce, a także wywołuje pewne refleksje nad przypadkowością ludzkiego życia i zbiegami okoliczności. A także nad tym, że warto szukać samego siebie i być sobą, a nie tym, kim inni chcieliby, byśmy byli. I mimo schematyczności i przewidywalności, ostatecznego rozwiązania tajemnicy nie udało mi się domyślić.

Podsumowując: „Początek wszystkiego” to historia, która pokazuje, że pozorny koniec może być w rzeczywistości początkiem czegoś nowego i fascynującego. Przy lekkim stylu i przyjemnym, niezobowiązującym klimacie autorka pokazuje również traumy bohaterów oraz to, jak wpływają na ich życie. Wyczuwalną schematyczność oraz przewidywalność historii wynagradza zakończenie, które zaskakuje i może nawet co wrażliwszych czytelników przyprawić o kilka łez wzruszenia. Z tego wszystkiego wyłania się niepozbawiona wad, lecz lekka i przyjemna lektura na letnie popołudnie, z której jednak płynie pewne przesłanie i z której można wyciągnąć swoje wnioski na temat życia i relacji międzyludzkich.

Premiera już 14 czerwca!

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Otwartemu.

Reklamy

3 thoughts on “[PRZEDPREMIEROWO] Kiedy koniec jest początkiem… Robyn Schneider – „Początek wszystkiego”

  1. Pingback: Mój początek wszystkiego + konkurs! | iambiblioholic

  2. To prawda. „Początek wszystkiego” to młodzieżowa powieść, która wprowadziła sporo świeżości na półkę z tym gatunkiem. 🙂 Zabawna, oryginalna i bardzo motywująca, a przy okazji nie opiera się na znanych motywach aż tak mocno, jak można było się tego spodziewać. Idealna na letnie popołudnie. 🙂 Świetna recenzja!

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s