Katastrofa? „Czarna Madonna” – Remigiusz Mróz

Nowa książka Remigiusza Mroza wzbudza ogromne zainteresowanie czytelników. Reklamowana jest jako horror, czyli coś nowego w imponującym już dorobku pisarskim autora, który na potrzeby promocji okrzyknięty został nowym „polskim Kingiem”. Czy historia ta warta jest przeczytania i ile z Kinga można w niej znaleźć?

Filip jest byłym księdzem. Sutannę zrzucił dla kobiety, z którą jakiś czas później jest już zaręczony. Para planuje przedślubną wyprawę do Ziemi Świętej, jednak tuż przed wylotem sprawy zawodowe Filipa się komplikują i nie może lecieć. Oboje postanawiają więc, że na wyprawę Aneta wybierze się sama. Już niedługo po wylocie okazuje się, że nie była to dobra decyzja, ponieważ samolot, na pokładzie którego znajduje się narzeczona Filipa, znika z radarów. Gdy wszyscy zaczynają godzić się z myślą, że doszło do katastrofy, choć nie znaleziono wraku, wieża kontroli lotów odbiera nagle sygnał z transportera. Dalsze wypadki mają coraz mniej wspólnego ze światem, który znany był do tej pory, a Filip znajduje się w centrum wydarzeń, w których prym wiodą siły o wiele od niego silniejsze. Czy mężczyźnie uda się rozwikłać zagadkę i zbadać trop, który wiedzie do podobnych zdarzeń z przeszłości oraz do obrazu Czarnej Madonny?

Remigiusz Mróz, Czarna Madonna - recenzja książki. iambiblioholic, welkinson recenzuje

Czytaj dalej

Reklamy

Strach ma wielkie oczy? Patrick Ness – „Siedem minut po północy”

Nie każdy potwór jest straszny. Czasem to, co przychodzi nas straszyć z zewnątrz jest o wiele mniej szkodliwe niż to, co straszy nas od środka – w naszej duszy. I o tych właśnie potworach, o prawdzie i o tym, jak trudno jest się samemu przed sobą do niej przyznać, pisze Patrick Ness w „Siedmiu minutach po północy”. A robi to w sposób zdecydowanie niebanalny. Czy warto dać mu szansę i wysłuchać, co ma nam do przekazania?

Jest dokładnie siedem minut po północy, kiedy potwór przychodzi, nie jest jednak tym, na którego czekał Conor, i nie jest tym, którego chłopiec się boi. Potwór przybył, by opowiedzieć mu trzy historie, a w zamian żąda czegoś strasznego – prawdy ukrytej w najgłębszych zakamarkach duszy, do której sam przed sobą nie chce się przyznać… Czy owe historie zmienią coś w życiu Conora i jego ciężko chorej matki?

siedem minut po północy iambiblioholic welkinson książki

Czytaj dalej

Niektóre historie mają kły… Stephen King – „Bazar złych snów”

Tablet otwierający przejście do alternatywnych rzeczywistości, nekrologi mające moc uśmiercania, tajemnicze samochody i koniec świata. Śmierć, mrok, zniszczenie – tak w sporym skrócie można opisać zawartość najnowszego zbioru opowiadań spod pióra Kinga. Warto zagłębić się w ten świat?

Muszę przyznać, że nigdy szczególną fanką opowiadań nie byłam. Zawsze wolałam dłuższe formy wypowiedzi, gdzie historia mogła powoli się rozwijać, a ja poznawałam postacie i stopniowo się z nimi zżywałam. Lubię tę specyficzną więź tworząca się między mną a bohaterami czytanej przeze mnie powieści. Tak czy inaczej, po opowiadania sięgałam raczej niechętnie, ciągle mając w pamięci chociażby przygodę ze zbiorem Agathy Christie, który mocno mnie rozczarował.

stephen king bazar złych snów recenzje iambiblioholic

Sytuacja zmieniła się jednak, gdy pochłonęłam (tak, inaczej nazwać się tego nie da) dwa zbiory opowiadań o Wiedźminie. Wtedy stwierdziłam, że forma ta być może ma mi do zaoferowania coś jeszcze i postanowiłam dać jej szansę. Wiedziona tym postanowieniem, zaopatrzyłam się w najnowszy zbiór krótkich dzieł Kinga i… Przepadłam. Może nie każde z 21 opowiadań położyło mnie na łopatki i wbiło w fotel, ale większość z nich klimatem wpisała się w to, co uwielbiam – czyli mrok, grozę i tajemnicę. I to mnie kupiło.

Czytaj dalej

W poszukiwaniu utraconej duszy… Szymon Krug – „Król Wron”

Wydaje nam się, że doskonale znamy to, co nas otacza, i nie zastanawiamy się, czy poza zasięgiem wzroku nie czają się potwory rodem z koszmarów… Z koszmarów, które śniliśmy w dzieciństwie, a rodzice przekonywali, że to jedynie zły sen. Co jednak, gdyby okazało się, że tuż obok nas istnieją zjawy rodem z horroru, które mogą zabrać nam duszę?

recenzja król wron welkinson iambiblioholic

Adam prowadzi razem przyjacielem, Eliaszem, wydawnictwo. Nie jest zbyt lubiany i sam nie zabiega szczególnie o towarzystwo innych ludzi; nie stroni od alkoholu i późnego wracania do domu. Pewnego wieczoru po kolejnej imprezie, obawiając się powrotu do domu taksówką, postanawia wybrać się na spacer przez park. Pozornie niewinna przechadzka okazała się być najgorszą i najbardziej bolesną w skutkach decyzją w jego życiu…

Czytaj dalej

Koszmar pisarza. Stephen King – „Misery”

Każdy początkujący pisarz marzy o tym, by stworzyć powieść, która porwie tłumy i sprawi, że czytelnicy pokochają historię i bohaterów. W głowie pojawia się myśl o sławie, autografach i wiernych fanach… Co jednak, gdy z czasem pisarz znudzi się postacią ze swojej najpopularniejszej serii i postanowi ją uśmiercić? Czy fani przyjmą zakończenie sagi wyrozumiale?

Paul Sheldon jest pisarzem znanym z serii romansów o Misery Chastain. Przysporzyły mu popularności i wielu wiernych fanów, głównie kobiet, z niecierpliwością oczekujących na kolejne części. Paul jednak tak znudził się swoją bohaterką, że w ostatniej książce cyklu postanowił ją uśmiercić i zająć się poważniejszą literaturą. Gdyby wiedział, ile kłopotów mu ten pomysł przysporzy, na pewno zastanowiłby się nad nim dwa razy…

DSC_3482...

Czytaj dalej

Nieproszony gość weselny, czyli „Demon”

Oto film, który dodatkowy rozgłos zyskał przez zaskakującą śmierć reżysera, Marcina Wrony. „Demon” – horror w polskim wydaniu. I to tak bardzo polskim, że już bardziej się nie da – mamy bowiem wesele, prawdziwe, wiejskie, gdzie wódka leje się strumieniami, a najważniejsze to zachować pozory za wszelką cenę… Nawet jeśli wszystko się wali.

demon iambiblioholic welkinson recenzje

Źródło: filmweb.pl

Cała historia zaczyna się w przeddzień ślubu Piotra i Żanety. Młodzi dostają do zagospodarowania stary dom dziadków dziewczyny, gdzie ma się także odbyć ich wesele. Wydaje się, że nic poza niepewną pogodą nie popsuje sielanki panującej pomiędzy narzeczonymi. A jednak… w noc poprzedzającą wesele Piotr odkopuje na działce ludzkie kości, po czym traci przytomność. Nazajutrz nie pamięta, co się z nim działo, ale jego dziwne zachowanie nie uchodzi uwagi weselnych gości…

Czytaj dalej